Życie w stacji polarnej i jej okolicy

polar1

Choć astronomiczna zima dopiero zbliża się wielkimi krokami to my już 1 grudnia zabraliśmy studentów Akademii Młodych Odkrywców do krainy lodu i śniegu. Profesor Ireneusz Sobota, glacjolog, hydrolog, pracownik naukowy i kierownik najdalej na północ wysuniętej polskiej jednostki badawczej, Stacji Polarnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika na Spitsbergenie, opowiadał naszym Odkrywcom, Poszukiwaczom i Ekspertom o swoich badaniach i dzikiej przyrodzie Arktyki.

Naukowiec ma za sobą 28 wypraw. Wśród lodowców spędził prawie 4 lata swojego życia. Na podstawie analizy osadów i budowy form lodowcowych próbuje odtwarzać wydarzenia z tzw. przeszłości geologicznej Ziemi. Przede wszystkim jednak obserwuje zmiany w klimacie.

Poza bazę wychodzi tylko z bronią w ręku i w każdej chwili może stanąć oko w oko z niedźwiedziem – tak wygląda codzienność na Spitsbergenie, gdzie przez cztery miesiące w roku nie zachodzi słońce.

Ciekawy, pełen humoru przekaz i piękne zdjęcia zaczarowały młodych podróżników i zachęciły do zdobywania świata.

Stacja Polarna UMK na Spitsbergenie w liczbach:
50 km – taka odległość (w linii prostej) dzieli Stację Polarną UMK na Spitsbergenie od najbliższego skupiska ludzi
150 m – taka odległość dzieli Stachę Polarną UMK na Spitsbergenie od Morza Arktycznego
300 – ponad 300 osób uczestniczyło łącznie w wyprawach. Byli to głównie naukowcy oraz alpiniści, speleolodzy i płetwonurkowie
10-15 osób – może przyjąć jednorazowo Stacja Polarna UMK po rozbudowie
32 m² – taką powierzchnię ma nowa część Stacji na parterze
24 m² – taką powierzchnię ma nowa część Stacji na piętrze.
około 100 m² – wynosi łączna powierzchnia wszystkich pomieszczeń
3-4 miesiące w roku działa stacja
25 ton – tyle materiałów potrzebnych do rozbudowy stacji przywieziono na Spitsbergen w 2007 roku

Dodaj komentarz